Dura lex, sed lex - jednak trochę martwe

Autor Wątek: Dura lex, sed lex - jednak trochę martwe  (Przeczytany 366 razy)

panprojektant

  • Gość
Dura lex, sed lex - jednak trochę martwe
« dnia: 20 Kwiecień 2021, 12:25:00 »
Hej wszystkim,

nie jestem branżystą, wykonawcą a projektantem. do dnia dzisiejszego nie wiem jak interpretować rozporządzenie ministra zdrowia oraz normy din w określeniu do jakości, filtracji oraz parametrów wody basenowej. każdy wykonawca sądzi inaczej, na wielu obiektach widzę raz filtr ze złożem 1,2 metra, a u innych małe bączki - i to i to śmiga klepnięte przez sanepid.

czy jedynym wyznacznikiem technologii prywatnej od publicznej jest właśnie wielkość filtrów i wysokość złoża filtracyjnego ?

pozdrawiam!

Grzegorz Wojciul - ANCHEM

  • Gość
Odp: Dura lex, sed lex - jednak trochę martwe
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Maj 2021, 11:52:11 »
Dzień dobry.

Wymagania określone w krajowych aktach prawnych dotyczą jakości wody basenowej i nie określają wymagań technicznych co do urządzeń zastosowanych w projekcie technologii basenowej. Powstało kiedyś opracowanie "Wymagania sanitarno – higieniczne dla krytych pływalni" autorstwa Pana Czesława Sokołowskiego ale ono również nie definiuje jednoznacznych wymagań w zakresie wymagań co samych urządzeń i rozwiązań technicznych. Z tego względu wielu projektantów posiłkuje się wymaganiami norm niemieckich np. DIN-19643 czy 19605 przy czym należy zwrócić uwagę, że zawarte tam wymagania nie są obligatoryjne do stosowania w naszym kraju.

Biorąc powyższe pod uwagę uważam, że przy doborze urządzeń najlepiej kierować się właśnie doświadczeniem sprawdzonych wykonawców, którzy niejdenokrotnie optymalizaują pewne wymagania teoretycznie nie tracąc przy tym na funkcjonalności i sprawności instalacji. Jeśli jednak nie posiada Pan wystarczającej wiedzy empirycznej to sugeruję zastosowanie przy projektowaniu zasad i wymagań określonych w normach DIN.

Pozdrawiam,
Grzegorz Wojciul